W Zaborowie Leśnym
Jest polana duża.
Na niej dąb, co stale
Umysł mi zaburza.
Dwie przeciwne strzałki
Pokazuje drzewo:
W prawo szlak niebieski,
A szlak żółty w lewo.
To problem wyboru.
Przed tą staję sprawą:
Czy za żółtą w lewo,
Czy niebieską w prawo?
Stoję godzinami.
Głowa boli. Pół ta-
bletki zażyłem.
Niebieska czy żółta?
|
 |
Grecy wybierali
Z pojemnika gałki.
A ja, jak mam wybrać
Gdy widzę dwie strzałki?
Tu las, a tu drzewa,
Tu mech, a tu trawa.
Żółta mówi: w lewo;
Niebieska: do prawa!
Co mam wybrać w życiu,
Co oddzielić kreską?
W lewo pójść za żółtą,
Czy w prawo - niebieską?
Szlaki jak mężczyźni.
Ten kusi, ten nęci.
Żółty znak? Niebieski?
Na oba mam chęci! |
Żółta czy niebieska?
A może zielona?
Truskaw czy do Wólki?
Kochanka, czy żona?
Niebieski czy żółty?
Wólka? Do Truskawia?
Mąż? Kochanek? Który
Większą radość sprawia?
Wisimy na takim
Decyzyjnym haku.
Żółte czy niebieskie?
* * *
Więc może: bez szlaku!
+ zwrotka umoralniająca:
Lecz gdy wreszcie wszystkie
Zaspokoim chucie,
Zdamy sobie sprawę
Że poszliśmy wróciem!
|